Archive for the Nosaj Thing Category

Boring things

Posted in Nosaj Thing with tags , , on 17 stycznia, 2012 by kubeusz

NOSAJ THING – DRIFT [2009]

1. Quest
2. Fog
3. Coat of Arms
4. IOIO
5. 1685/Bach
6. Caves
7. Light #1
8. Light #2
9. 2222
10. Us
11. Voices
12. Lords

Próbowałem, naprawdę próbowałem i nic. Tyle czasu minęło odkąd pierwszy raz zetknąłem się z Drift i słuchałem go na przestrzeni dość sporej ilości czasu. Niestety, moje starania poszły na marne i nie udało mi się przekonać do pana Jasona Chunga. No po prostu nie dostrzegam tych zachwytów i peanów, które można było usłyszeć bądź przeczytać na temat debiutanckiego albumu Nosaj Thing.

W czym tkwi problem? Zasadniczo w niczym. Po prostu ten album jest dla mnie nijaki i nie pojmuję ochów i achów, które go określały. Nie przekonuje mnie pseudo-klimatyczny Fog, średni Us (momentami nawet przyjemny), czy nudny Voices. Podobnie jak nie do końca przekonują mnie dwie części Light oraz 2222 – ot, po prostu sobie przelatują bez żadnych emocji, ani ziębią ani grzeją. Jedyne pozytywne momenty to, jak dla mnie, Coat of Arms, IOIO 1685/Bach, Caves i Lords. Numery, gdzie coś się dzieje wychodzą Nosajowi znacznie lepiej, niż klimatyczne gówienka, w których na próżno tego klimatu szukać (albo zwyczajnie ja go nie dostrzegam. Nie wiem, może co innego rozumiem pod pojęciem „klimatyczna muzyka”). Żeby nie było, uwielbiam muzę z odpowiednią aurą. Moim zdaniem lepiej wypada mieszanka hh, dubstepu (błeee) i glitchu upstrzona kilkoma fajnymi dźwiękami. Jednak żeby nie było, wcale nie uważam tych numerów za dobre – co najwyżej średnie i jeśli miałbym słuchać tego albumu, to zdecydowanie tych wyżej wspomnianych. Po co jednak słuchać średniactwa, skoro jest tyle świetnej muzyki? Jak dla mnie te parę znośnych kawałków to za mało, abym wracał do tej płyty.

Nazwijcie mnie ignorantem, ale jak dla mnie Nosaj Thing nie prezentuje niczego ciekawego. Czy sięgnę po jego następne dokonanie? Pewnie tak, ciekawość zwycięży. Mam nadzieje, że będzie lepiej niż do tej pory i że album wyjdzie zanim ja się zestarzeję. Ale na ten moment nie wierzę, że wyda coś dobrego. A może Drift Remixed?

Strange things…

Posted in Nosaj Thing with tags , , on 12 stycznia, 2012 by kubeusz

 NOSAJ THING – VIEWS/OCTOPUS [2007]

1. Heart Entire
2. 3rd Complex
3. DISTRO
4. Aquarium
5. Phase II

Nosaj Thing to naprawdę dziwny dla mnie przypadek. Z jednej strony masa zachwytów a z drugiej moje nie-wiadomo-co-o-tym-myśleć. Pan Jason Chung nie należy do najbardziej płodnych artystów (tylko epka i jeden pełny album w ciągu 5 lat), ale nie o ilość tu chodzi a o jakość. A jak tam z tą jakością na epce Views/Octopus jest? Hmm szczerze powiem że mam trudności z oceną tej muzyki, a to już można wziąć na plus. Na pewno zaletą Views/Octopus jest różnorodność tych piętnastu minut muzyki. Ale jak jest z samą muzyką? odczucia mam mieszane, niby słucha się tego fajnie, widać różne pomysły, z drugiej jednak strony wszystko to brzmi jakby było oderwane od siebie, jakby artysta poszukiwał swojego „muzycznego ja”. Ale jako iż jest to debiutancka epka to wybaczamy. Więc poszczególnych kawałków słucha się całkiem przyjemnie (Heart Entire, Aquarium czy od biedy Phase II) a niektórych nieco mniej (3rd Complex oraz DISTRO). Jednak po przesłuchaniu całości stwierdzam „bez opsrania” po czym…włączam ponownie i znów, tak do dwóch-trzech razy aż włączam coś całkiem innego. Później mam spokój z tym albumem na parę dni, tygodni a nawet miesięcy po czym sytuacja się powtarza. Na pewno jest coś intrygującego w tym, czuć potencjał i pomysły które dopiero się klarują. Sam nie wiem czemu ponownie słucham tej epki skoro mnie ona nie porywa, coś w tym jednak musi być, dlatego sprawdźcie sami, to tylko niecałe 15 minut.

Pełny album (możliwe) pewnie niebawem, jak się z nim lepiej osłucham bo jak wyszedł to ledwo dosłuchałem do końca, zobaczymy jak teraz 😉

%d blogerów lubi to: